sobota, 23 lutego 2013

prolog

Jessica Siedziała cały czas zamknięta w swoim pokoju. Nie mogła uwierzyć że tydzień temu zmarła jej mama. I to na jej oczach.  Nic nie jadła- schudła.  Z jej oczu lały się łzy.   Nic się nie układało. A było tak dobrze. Rozstała się z mamą w gniewie. Nie mogła sobie tego wybaczyć  Była senna... usnęła... śniła jej się mama. Mówiła jej żeby byłą dzielna, żeby się trzymała. Ze snu wyrwał ją tata, Jess krzyczałą we śnie. Porozmiawiała z nim,  przeprosiła go i mocno przytuliła. Wydawała się, jakaś "  pozbierana ". Lecz tylko udawała, tak naprawdę cały czas się za śmierć matki.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------
Wiem, może być troche nudny, ale jak to prolog.
Pamiętajcie: im więcej komentarzy= tym szybciej dodam 1 rozdział :*

4 komentarze:

  1. Prolog, a nie prorog :)
    Super wstęp, nie mogę się doczekać pierwszego działu;**

    w wolnej chwili zapraszam ; http://the-szlachta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe , wciąga :)
    Czekam z niecierpliwością na kolejny post :)
    Obserwujemy? http://mikilove47582.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. zapowiada się ciekawie !
    czekam na 1 rozdział :) zapraszam do mnie: http://if-i-die-tell-her-i-loved-her.blogspot.com/ wbijaj śmiało :D
    dodaj do obserwowanych ! liczę na rewanż :)

    OdpowiedzUsuń